Włodzimierz Kotoński ojciec polskiej muzyki elektronicznej i rewolucjonista dźwięku
- Pionier polskiej muzyki elektronicznej, pierwszy twórca tego gatunku w Polsce.
- Kluczowa postać Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia (SEPR), założonego w 1957 roku.
- Autor przełomowej "Etiudy na jedno uderzenie w talerz" (1959), uznawanej za pierwszy autonomiczny polski utwór elektroniczny.
- Twórca ważnych kompozycji elektroakustycznych, takich jak "Mikrostruktury" i "AELA".
- Ceniony teoretyk i pedagog, autor podręcznika "Muzyka elektroniczna".
- Jego działalność miała fundamentalne znaczenie dla rozwoju muzyki elektronicznej w Polsce i wywarła trwały wpływ na muzykę współczesną.
Włodzimierz Kotoński: jak uderzeniem w talerz zmienił historię muzyki
Włodzimierz Kotoński, jak mało kto, zasłużył na miano postaci o trwałym znaczeniu dla polskiej i światowej muzyki elektronicznej. Jego pionierska rola jest niezaprzeczalna, a wpływ na kolejne pokolenia twórców ogromny. Nie bez powodu nazywam go "ojcem chrzestnym polskiej elektroniki". To on, jako pierwszy w Polsce, odważył się wkroczyć w nieznane wówczas terytorium dźwięku przetwarzanego elektronicznie, wyznaczając kierunki, którymi podążali inni. Jego odważne eksperymenty otworzyły polskim kompozytorom drzwi do awangardy i umieściły naszą muzykę na mapie światowych innowacji.Urodzony 23 sierpnia 1925 roku w Warszawie, a zmarły tamże 4 września 2014 roku, Włodzimierz Kotoński od najmłodszych lat wykazywał niezwykłe zainteresowanie muzyką. Jego wczesna droga artystyczna, naznaczona studiami kompozycji u Tadeusza Szeligowskiego i Witolda Lutosławskiego, naturalnie prowadziła go do poszukiwań. Jednak to właśnie fascynacja nowymi technologiami i możliwościami, jakie oferowały, sprawiła, że stał się pierwszym polskim twórcą muzyki elektronicznej. To była prawdziwa rewolucja, która wymagała nie tylko talentu kompozytorskiego, ale i inżynierskiej precyzji oraz wizjonerskiego myślenia.
Narodziny buntu w "Czarnym Pokoju": jak powstało Studio Eksperymentalne Polskiego Radia

Studio Eksperymentalne Polskiego Radia (SEPR), które powstało w 1957 roku, było zjawiskiem absolutnie wyjątkowym. To nie tylko jeden z pierwszych takich ośrodków na świecie, ale co szczególnie ważne, pierwszy w całym bloku wschodnim. W tamtych czasach, w realiach PRL-u, SEPR stało się prawdziwą "oazą awangardy". W okresie "odwilży" po latach socrealizmu, kiedy sztuka była pod ścisłą kontrolą ideologiczną, Studio Eksperymentalne stanowiło azyl dla twórców pragnących wolności i innowacji. Było to miejsce, gdzie dźwięk mógł być rzeźbiony, modyfikowany i tworzony od podstaw, bez ograniczeń narzucanych przez tradycyjne instrumentarium czy estetykę.
Założycielem i siłą napędową SEPR był Józef Patkowski, postać niezwykle zasłużona dla polskiej kultury. Jednak to właśnie Włodzimierz Kotoński, jako jeden z pierwszych i najważniejszych kompozytorów związanych ze studiem, odegrał kluczową rolę w kształtowaniu jego profilu i dorobku. Jego obecność w "Czarnym Pokoju" jak pieszczotliwie nazywano studio ze względu na jego wygłuszone ściany była gwarancją artystycznej śmiałości i technicznej precyzji. Kotoński nie tylko eksperymentował, ale też systematyzował wiedzę i metody pracy, co było nieocenione w pionierskich warunkach.
Powstanie SEPR i twórczość Kotońskiego należy umieścić w szerszym kontekście historycznym i kulturowym. "Odwilż" po latach socrealizmu otworzyła przestrzeń dla eksperymentów artystycznych, a muzyka elektroniczna, ze swoją abstrakcyjnością i oderwaniem od figuratywności, stała się idealną formą buntu i poszukiwania wolności twórczej. W czasach, gdy słowo i obraz były często cenzurowane, dźwięk oferował unikalną możliwość wyrażania siebie w sposób, który wymykał się bezpośredniej kontroli. To było poszukiwanie uniwersalnego języka, który mógł przekraczać granice polityczne i ideologiczne."Etiuda na jedno uderzenie w talerz" (1959): dzieło, które zdefiniowało gatunek
Kiedy mówimy o Włodzimierzu Kotońskim, nie sposób nie wspomnieć o jego ikonicznej "Etiudzie na jedno uderzenie w talerz" z 1959 roku. To dzieło jest kamieniem milowym pierwszym autonomicznym polskim utworem elektronicznym, a ściślej mówiąc, utworem muzyki konkretnej. To, co czyni ją tak niezwykłą, to fakt, że cała kompozycja powstała z jednego, jedynego źródła dźwięku: uderzenia miękką pałką w talerz turecki. Kotoński, wykorzystując techniki dostępne w SEPR, poddał ten pojedynczy dźwięk skomplikowanym przekształceniom:
- Filtrowanie: selektywne usuwanie lub wzmacnianie określonych częstotliwości, co zmienia barwę dźwięku.
- Transpozycja: zmiana wysokości dźwięku bez zmiany jego tempa.
- Montaż: precyzyjne łączenie i zestawianie fragmentów dźwiękowych, tworząc nowe struktury i narracje.
Wszystko to odbywało się zgodnie z zasadami serializmu, co pozwoliło na precyzyjną kontrolę nad każdym parametrem dźwięku.
Warto w tym miejscu wyjaśnić różnicę między muzyką konkretną a muzyką elektroniczną, bo "Etiuda" jest doskonałym przykładem tej pierwszej. Muzyka konkretna to kompozycje tworzone z nagranych dźwięków środowiskowych lub instrumentalnych, które są następnie przetwarzane i montowane. Materiałem wyjściowym jest więc dźwięk "konkretny", istniejący w rzeczywistości, a nie syntetyzowany.
Z kolei muzyka elektroniczna w ścisłym sensie odnosi się do kompozycji, w których dźwięki są generowane syntetycznie, za pomocą oscylatorów i innych urządzeń elektronicznych, a nie nagrywane z otoczenia. Choć oba terminy są często używane zamiennie, w kontekście historycznym i technicznym mają swoje specyficzne definicje, które Kotoński doskonale rozumiał i wykorzystywał.
"Etiuda na jedno uderzenie w talerz" to bez wątpienia klasyczna pozycja muzyki elektroakustycznej. Jej wpływ na polską i światową awangardę był ogromny. Była to kompozycja rewolucyjna, która otworzyła nowe perspektywy brzmieniowe, pokazując, że nawet z najprostszego dźwięku można wyczarować złożone i fascynujące światy. Dla mnie to dowód na to, że prawdziwa innowacja rodzi się z głębokiego zrozumienia materii i nieograniczonej wyobraźni.
Poza "Etiudą": odkrywamy inne elektroniczne światy Włodzimierza Kotońskiego
Choć "Etiuda" jest wizytówką Kotońskiego, jego twórczość elektroniczna jest znacznie bogatsza. Warto wspomnieć o innych ważnych kompozycjach, takich jak "Mikrostruktury" (1963) na taśmę czy "AELA" (1970). Te utwory kontynuowały i rozwijały jego poszukiwania w domenie czystej elektroniki, charakteryzując się jeszcze głębszym eksperymentowaniem z nowymi brzmieniami i strukturami. Kotoński nieustannie dążył do odkrywania nieznanych terytoriów dźwięku, tworząc dzieła, które do dziś brzmią świeżo i intrygująco.
Kotoński nie ograniczał się jednak wyłącznie do czystej elektroniki. Tworzył również utwory, które w mistrzowski sposób łączyły instrumenty akustyczne z warstwą elektroniczną (taśmą), tworząc fascynujący dialog między tradycją a nowoczesnością. Przykłady to:
- "Pieśń jesienna" (1981) na klawesyn i taśmę
- "Northern Lights (Aurora Borealis)" (1998) na klawesyn amplifikowany i taśmę
W tych kompozycjach kompozytor tworzył swoiste mosty, pozwalając tradycyjnemu instrumentarium na wejście w interakcję z nowymi technologiami, co prowadziło do powstania unikalnych faktur i barw dźwiękowych. To było dla mnie zawsze fascynujące, jak potrafił połączyć te dwa światy w spójną całość.
Działalność Włodzimierza Kotońskiego wykraczała daleko poza granice Polski. Aktywnie współpracował z czołowymi ośrodkami muzyki elektronicznej na świecie, co świadczy o jego międzynarodowym uznaniu. Wymienić tu należy takie instytucje jak:
- WDR w Kolonii
- GRM w Paryżu
- EMS w Sztokholmie
Te kontakty nie tylko wzbogacały jego twórczość o nowe doświadczenia i technologie, ale także umacniały jego pozycję na arenie międzynarodowej, czyniąc go ambasadorem polskiej muzyki awangardowej.
Nie tylko kompozytor: Kotoński jako teoretyk i nauczyciel pokoleń
Włodzimierz Kotoński to nie tylko wybitny kompozytor, ale także niezwykle ważny teoretyk. Jego podręcznik "Muzyka elektroniczna" (pierwsze wydanie 1989, drugie 2002) to publikacja fundamentalna, którą śmiało można nazwać "biblią" dla kolejnych pokoleń kompozytorów i studentów. To kompleksowe źródło wiedzy, które w przystępny sposób wyjaśniało zawiłości techniki i estetyki muzyki elektronicznej w czasach, gdy dostęp do takiej literatury był ograniczony. Kotoński pisał także cenione książki o instrumentach perkusyjnych, co świadczy o jego szerokich zainteresowaniach i głębokiej wiedzy o instrumentarium.
Jego rola jako cenionego pedagoga jest równie istotna. Kotoński był profesorem kompozycji w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej (obecnie Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina) w Warszawie, gdzie prowadził m.in. zajęcia z muzyki elektronicznej. Był mentorem dla wielu młodych twórców, którzy pod jego okiem rozwijali swoje umiejętności i odwagę do eksperymentowania. Jego studenci cenili go za otwartość, inspirujące podejście i umiejętność przekazywania skomplikowanej wiedzy w zrozumiały sposób.
Myśl teoretyczna Kotońskiego, zawarta zarówno w jego publikacjach, jak i w działalności pedagogicznej, miała ogromny wpływ na rozwój współczesnej muzyki elektroakustycznej w Polsce i poza nią. Dzięki niemu, kolejne pokolenia kompozytorów miały solidne podstawy teoretyczne i praktyczne do dalszych poszukiwań. To właśnie dzięki takim postaciom jak Kotoński, polska muzyka elektroniczna mogła rozwijać się w sposób świadomy i innowacyjny, opierając się na głębokim zrozumieniu materii dźwiękowej.
Przeczytaj również: Niemiecka elektronika lat 80.: jak podbiła świat i co z niej zostało?
Dziedzictwo Włodzimierza Kotońskiego: jak jego eksperymenty brzmią dzisiaj
Trwały wpływ twórczości Włodzimierza Kotońskiego na polską muzykę współczesną jest nie do przecenienia. Jego eksperymenty i poszukiwania nowych brzmień wciąż inspirują. Widzę to zarówno u twórców awangardowych, którzy kontynuują jego drogę w eksploracji czystego dźwięku, jak i u artystów związanych ze współczesną sceną klubową czy eksperymentalną. Nawet jeśli nie są tego świadomi, to właśnie Kotoński i jego koledzy z SEPR przetarli szlaki, pokazując, że dźwięk może być materiałem do swobodnej rzeźby, a granice muzyki są znacznie szersze, niż się wydaje. Jego podejście do dźwięku jako do żywego, plastycznego tworzywa, pozostaje aktualne.
Dlatego moim zdaniem słuchanie i analizowanie pionierskich nagrań Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, w tym oczywiście dzieł Kotońskiego, jest nadal wartościowe i ważne. To nie tylko lekcja historii muzyki elektronicznej, ale także niekończące się źródło inspiracji. Te nagrania pokazują, jak z ograniczonych środków technicznych można było stworzyć dzieła o niezwykłej głębi i innowacyjności. Dla współczesnych twórców to przypomnienie, że esencja tkwi w idei i wyobraźni, a nie tylko w najnowszych technologiach. To dziedzictwo jest żywe i wciąż rezonuje w dzisiejszym świecie dźwięku.
